Thriller

Dziś mija 40 lat od wydania Thrillera Michaela Jacksona. Album stał się ponadczasowym muzycznym fenomenem, a Michael został legendą, mitem i tragicznym bohaterem popkultury. I choć wydaje się to niemożliwe, zapomnijmy na chwilę o kolejnych rekordach sprzedaży, o krótkich filmach z tytułowym „Thrillerem” na czele, o moonwalku, lśniącej rękawiczce i posłuchajmy muzyki, która doskonale radzi sobie sama. Niech więc igła opadnie na winyl.

Czytaj dalejThriller

It ain't too hard for me to JAM

30 lat temu ukazał się singiel z piosenką Michaela Jacksona „Jam” – pierwszy dysk kompaktowy, który kupiłem, rozpoczynając niemałą dziś kolekcję. Piosenka otwiera album Dangerous (1991) i doskonale pamiętam, kiedy słuchałem jej po raz pierwszy (jeszcze na winylu); zaskoczenie było spore i potrzebowałem czasu, by oswoić się z nowym brzmieniem MJ. Dziś powracam do niego, jak powraca się do wyśmienitej klasyki.

Czytaj dalejIt ain't too hard for me to JAM

Janet i jej czarny pusiek

Tę piosenkę, to ja baaardzo, baaardzo – czyli lubię, że verrry od pierwszego przesłuchania. W końcu to jedna z moich faworytek z ulubionej przeze mnie płyty Janet Jackson. W wersji singlowej na gitarze zagrał Nuno Bettencourt z grupy Extreme, a na maxi-singlu znalazł się też m.in. mix nagrany z Vernonem Reidem, gitarzystą Living Colour. Kiedy zobaczyłem video do tego utworu... To już wiadomo w kim kochałem się na przełomie lat 80. i 90. W takim razie dziś z okazji Dnia Kota – Janet i jej hebanowy puszysław!

Czytaj dalejJanet i jej czarny pusiek

The Tipping Point's coming

Rok temu o tej porze czekałem już na płytę Josepha Williamsa Denizen Tenant i to jest mój album 2021. Teraz czekam na przyszłoroczną premierę pierwszego od prawie 18 lat zestawu nowych piosenek Tears For Fears – dwie z nich zwiastują, że czekać warto, bo choć Panowie Roland Orzabal i Curt Smith nie kryją szronu na głowach, to muzycznie są w doskonałej formie.

Czytaj dalejThe Tipping Point's coming