Piosenka „Water Under The Bridge” nie zalicza się do największych przebojów Adele, choć mnie osobiście spodobała się najbardziej z całej płyty 25 (2015). Na pierwszy rzut oka tytuł w dosłownym tłumaczeniu mógłby skojarzyć się z pieśnią ludową: stała na moście dziewczyna młoda, a w dole wartko płynęła woda... Taka polska wizja Adeli z wiankiem na głowie, w stroju wokalistki zespołu pieśni i tańca Mazowsze, śpiewającej roniąc jednocześnie łzy na moście nad strumieniem. Wracając jednak do rzeczywistości, Adele jest angielską piosenkarką specjalizującą się w dojrzałej muzyce pop z domieszką soulu, a water under the bridge to angielski idiom, oznaczający „coś co dawno minęło i nie jest już istotne”.
„Water Under The Bridge” nie przypomina sztandarowego hitu Adele „Someone Like You” – w którym wokalistka deklaluje, że „to wszystko nieważne, znajdę kogoś takiego jak ty”: never mind, I'll find someone like you. Od razu słychać, że to wcale nie takie never mind, a someone nigdy raczej nie będzie like you.
Co innego our love ain't water under the bridge – odwołując się do innego żywiołu – „nasza miłość nie przeminęła z wiatrem”. Dodajmy do tego jeszcze: don't pretend that you don't want me (nie udawaj, że mnie nie pragniesz) i mamy asertywność, potwierdzającą, że girl power przetrwała w Adele od czasów podstawówki, które w jej przypadku przypadły na szczyt popularności Spice Girls. Tu jednak kończą się odniesienia do idolek artystki z dzieciństwa, bo choć „Water Under The Bridge” jest nieco skoczne, to muzycznie nie nawiązuje w żaden sposób do dokonań tego uroczego żeńskiego kwintetu z drugiej połowy lat 90. Pozwolę sobie jedynie odnotować, że Spice Girls to dla Adele niekoniecznie water under the bridge, bo artystka wciąż otwarcie przyznaje, że jest ich fanką.


