Dostałem dziś w prezencie Funko Popa Michaela Jacksona z jego występu podczas Super Bowl halftime show. Radość to podwójna, bo obdarowany zostałem przez piękną i bardzo bliską mi osobę, która od Gwiazdki wybiera dla mnie kolejne ikoniczne wcielenia Michaela w formie tych kolekcjonerskich winylowych figurek.
Michael Jackson wystąpił na stadionie Rose Bowl w Pasadenie 31 stycznia 1993 roku podczas XXVII finału rozgrywek amerykańskiego futbolu, znanego na całym świecie jako NFL Super Bowl. Siedziałem wtedy do późna w nocy przed telewizorem, żeby to zobaczyć. W tamtym czasie mało kto słyszał o Internecie, a YouTube'a nie było raczej nawet w planach. Wiele lat później Jennifer Batten – gitarzystka MJ, która grała z nim na żywo w latach 1987-1997 – zdradziła mi, że to był jedyny występ, przed którym Michael był trochę nerwowy. Scena musiała błyskawicznie powstać na środku murawy stadionu, po której jeszcze chwilę wcześniej biegali sportowcy, sam występ trwał kilkanaście minut, a jego złożony scenariusz i liczba zaangażowanych w to przedsięwzięcie osób powodowały, że ryzyko popełnienia błędu było całkiem spore. Wydarzenie to oglądało prawie 100 tysięcy osób na Rose Bowl i ponad 90 milionów przed telewizorami. Zero presji, prawda?


