EyeOnLego: Pierwsza piątka premier sierpnia 2024

Latem ubiegłego roku wróciłem do klocków LEGO – Aguś, to w ogromnej mierze „Twoja wina” i bardzo Tobie dziękuję! Swoje ulubione zabawki pozostawia się za sobą wraz z kończącym się dzieciństwem, co nie znaczy, że się z nich wyrasta – wręcz przeciwnie: czasami po latach trzeba po prostu do nich dorosnąć. LEGO zresztą też „dorosły” i pod wieloma względami mają dziś znacznie więcej do zaoferowania niż w czasach, kiedy byłem małym chłopcem (hej). Przekonuję się o tym od roku, czas więc na podsumowanie… Ale zamiast retrospekcji dotychczasowych zbiorów, proponuję moją osobistą piątkę zestawów, które już pojawiły się na liście życzeń EyeOnLego, choć fizycznie staną się dostępne 1 sierpnia.

#5 – Star Wars: C-3PO (75398) | 1138 elementów

© LEGO

Skoro w styczniu powiedziało się R2-D2, w sierpniu trzeba powiedzieć C-3PO. Styczniowy R2 (75379) wygląda świetnie i do tego ma idealną wielkość. Nowy 3PO będzie w tej samej skali, a co do wyglądu, to jest całkiem dobrze, choć oczy wydają się być nieco za duże – cóż, no droid's perfect.

#4 – Marvel: The Avengers Assemble – Age of Ultron (76291) | 613 elementów

© LEGO

Kulminacją mojej ubiegłorocznej fascynacji serią LEGO Marvel był zakup Sanctum Sanctorum (76218), do którego miałem dokupić jeszcze kilka modularów, ale… To już inna historia. W tym roku przykuł moją uwagę i zachwycił niemal jednocześnie zestaw inspirowany sceną otwierającą film „Avengers: Czas Ultrona” (2015) – dynamiczna zimowa diorama z bunkrem, wieżyczką, kilkoma ośnieżonymi choinkami, czarną terenówką, trzema żołnierzami Hydry, pięcioma minifigurkami Avengersów i dużą figurką Hulka! A miałem już nie kupować kolejnych zestawów Marvela.

#3 – Star Wars: Ahsoka Tano's Duel on Peridea (75385) | 382 elementy

© LEGO

Cieszy oko i to bardzo, choć sama konstrukcja nie jest skomplikowana (przynajmniej wizualnie). Są tu rewelacyjne minifigurki: Grand Admiral Thrawn (co prawda z małą rozbieżnością w nadruku na torsie w stosunku do serialowego oryginału, ale jestem w stanie przymknąć na to przynajmniej jedną powiekę), Night Trooper skrywający pod hełmem główkę zombie, dorosły Ezra Bridger, Morgan Elsbeth z twarzą naznaczoną darem cienia i z mieczem Talzin w dłoni oraz oczywiście Ahsoka w wersji à la Gandalf Biały. Gdyby znalazł się tu jeszcze Enoch, to byłaby już minifigurkowa ekstaza! Zestaw jest zatem prawie doskonały i być może uplasowałby się nieco wyżej w moim podsumowaniu, gdyby nie spory arkusz z naklejkami. Jest ich tu zdecydowanie za dużo, a do tego jeśli nie dopasujemy ich idealnie, efekt estetyczny będzie spędzał nam sen z obu powiek, wciągając nas do kolekcjonerskiego piekła. Nawet jeśli uda nam się zakończyć to mało przyjemne wyzwanie sukcesem, to i tak ostatecznie zauważymy, że szarość naklejek różni się od szarości klocków, na i obok których się znajdują. Shame on you LEGO!

#2 – Star Wars: Desert Skiff & Sarlacc Pit (75396) | 558 elementów

© LEGO

Klasyka Gwiezdnych Wojen: „Powrót Jedi” i scena na Morzu Wydm, w której Luke, Han i Chewie mają zostać wrzuceni do jamy Carkoon – gniazda Sarlacca, gdzie czeka ich zupełnie nowy wymiar cierpienia w trzewiach pustynnej bestii. W zestawie znalazł się całkiem dobrze wyglądający tytułowy pojazd, znany także jako Bantha-II cargo skiff, z minifigurkami trzech wspomnianych już skazańców, działającym „pod przykrywką” – a konkretnie w bardzo ładnie odwzorowanym hełmie Lando Calrissianem oraz Bobą Fettem, który został żywcem… albo raczej klockiem wyjęty z pudełka o nazwie Boba Fett Mech (75369) i LEGO nie dodało mu niestety nawet skrawka tkaniny zdobiącego jego zbroję (który możemy pamiętać m.in. z Miasta w Chmurach z 2018 roku – Betrayal at Cloud City, 75222). Minifigurkową soczystą wisienką na tym gwiezdnowojennym torcie jest Nien Nunb stworzony przez duńskiego sprzedawcę marzeń z okazji 25-lecia serii LEGO Star Wars; dołączy on do kolekcji siedmiu rocznicowych postaci, wśród których znaleźli się do tej pory Darth Malak, ARC Trooper Fives i Saw Gerrera. Inną gwiazdą tego zestawu jest Sarlacc, którego dziób i macki wystają z bardzo ładnie zbudowanej jamy na Tatooine – zdecydowanie najlepszej jaką stworzyli projektanci, pracujący dla klockowego giganta z Billund. By odwzorować scenę z filmu, w której „pustynna łódź” unosi się nad jamą Carkoon, pojazd umieszczono na kilku transparentnych klockach, ale podczas budowania tych „niewidzialnych” kolumn najwyraźniej skończył się budżet – w efekcie Sarlacc wystaje ponad pokład pojazdu, a skazańcy mogą czekać aż dosięgnie ich swoimi mackami lub spróbować doskoczyć do paszczy tego pięknego paszczura, by zapewnić mu materiał do trawienia na długie pustynne noce i dnie. Dla pełnego efektu trzeba więc dokupić kilka przezroczystych elementów typu brick 2x2 circle, a dla pełni szczęścia uzupełnić ten zestaw o żaglową barkę Jabby w wersji UCS (Ultimate Collector Series), która ma trafić na półki sklepów w październiku.

#1 – Star Wars: The Dark Falcon (75389) | 1579 elementów

© LEGO

Wybór nieoczywisty, tak jak nieoczywisty jest ten zestaw. Musimy zapomnieć tu o kanonie Gwiezdnych Wojen, bo Mroczny Sokół Millennium to statek z alternatywnej rzeczywistości „Rebuild The Galaxy” – zbudowanej z LEGO gwiezdnowojennej wersji serialu Marvela zatytułowanego „What If…?” (2021–2023). Nową galaktyczno-klockową produkcję Disney'a poznamy we wrześniu, choć powiem szczerze, że nie czekam na nią z wypiekami na twarzy (ani w piekarniku). Czekam za to na Mrocznego Sokoła, który konstrukcyjnie oparty jest w dużej mierze na najlepszym z dotychczasowych playscale'owych modeli Sokoła Millennium z 2019 roku (75257), a większość niespodzianek (wynikających zapewne z fabuły serialu) kryje w swoim wnętrzu. Jednak to nie wnętrze zachwyciło mnie w tym statku, a zmieniona czarno-czerwona kolorystyka tej ikonicznej konstrukcji, która nie tylko nadaje jej zupełnie inny charakter, ale przede wszystkim pozytywnie stymuluje mój zmysł estetyczny. W uproszczeniu, jak podsumowaliby to pewnie Beavis i Butt-Head – that's so cool! Inną mocną stroną tego zestawu są minifigurki. Kiedyś nie byłem fanem ubierania postaci z Gwiezdnych Wojen na przykład w świąteczne swetry i wyposażania ich w akcesoria, które nie kojarzyły się zupełnie z odległą galaktyką. Zmieniłem zdanie, kiedy do mojej kolekcji wprost z kalendarza adwentowego (75340) trafił Darth Vader w plażowej koszulce, z płetwami, wiaderkiem, łopatą, piłką i tycią piaskową repliką swojego zamku na Mustafar. W Mrocznym Sokole znajdziemy niesamowicie wyglądającego Vadera w bieli z jasnoniebieskim mieczem świetlnym i nie zdziwię się, jeśli znajdą się fani, którzy kupią ten zestaw tylko dla tej minifigurki – mnie na szczęście podoba się także tytułowy statek. Jaki ojciec, taki syn: skoro mam już plażowego Vadera, tu dołączy do niego plażowa wersja Luke'a z wisiorkiem, który tata Anakin podarował mamie Padme oraz kartonem niebieskiego mleka (niestety bez nadruku). Robiąc ukłon w stronę fanów i puszczając do nich jednocześnie oko, LEGO zmaterializowało w tym zestawie bohatera memów i teorii spiskowych – Dartha Jar Jara, dając mu do towarzystwa dwóch innych Sithów: Darth Rey i Dartha Deva (który jest minifigurkową postacią stworzoną specjalnie na potrzeby serialu „Rebuild The Galaxy”). Poczet sokolich minifigów millennijnych zamyka C-3PO, któremu najwyraźniej znudziło się tłumaczenie konsekutywne i postanowił zostać łowcą nagród; przy okazji zmienił nieco wizerunek i w ramach nowej „stylówy” wymienił swoje lewe złote ramię na czarne oraz zaczął używać czerwonych soczewek kontaktowych dla droidów. Z jednej strony zestaw ten trzeba potraktować z przymrużeniem oka, z drugiej – można się nim na poważnie zachwycić. Jedno nie wyklucza drugiego, a w sumie daje mój #1 wśród sierpniowych premier tego roku.

Bonus: Pierwsza trójka premier czerwca 2024

It's all about the minifigures, baby! W tak niezobowiązujący sposób mógłbym podsumować moją pierwszą trójkę czerwcowych premier LEGO. Same konstrukcje nie mogły oczywiście pozostać bez znaczenia, ale owo znaczenie widać najbardziej w przypadku zestawu numer #1. Wybór był zatem dość prosty.

#3 – Star Wars: Captain Rex Y-Wing Microfighter (75391) | 99 elementów

© LEGO

#2 – Star Wars: Ambush on Mandalore Battle Pack (75373) | 109 elementów

© LEGO

#1 – Star Wars: Paz Vizsla and Moff Gideon Battle (75386) | 289 elementów

© LEGO