„Miami Vice” bez Dona Johnsona, Philipa Michaela Thomasa i Edwarda Jamesa Olmosa? W 2006 roku podjęto próbę przeniesienia tej serialowej ikony lat 80. na duży ekran z Colinem Farrellem i Jamiem Foxxem, ale nie do końca się to udało. Bez klimatu tamtej dekady, muzyki i oczywiście pastelowych kolorów (o flamingach nie wspominając), to już nie było to samo. Prawie 20 lat później postanowiono więc wrócić do Miami i do roku 1985. Co prawda powrót zaplanowany jest na maj 2028, ale produkcja filmu „Miami Vice ’85” ruszyła już w tym miesiącu. Za scenariusz odpowiedzialni są Dan Gilroy, który współtworzył ze swoim bratem Tonym znakomity gwiezdnowojenny serial „Andor” oraz współautor scenariusza filmu „Top Gun: Maverick” Eric Warren Singer. Reżyserię powierzono natomiast Josephowi Kosinskiemu, twórcy m.in. „Oblivion”, wspomnianego „Mavericka” i „F1”. W rolach głównych wystąpią Austin Butler jako Sonny Crockett i Michael B. Jordan jako Ricardo Tubbs. Nie wiem czy na ścieżce dźwiękowej tego filmu pojawią się odniesienia do kompozycji Jana Hammera – osobiście nie miałbym nic przeciwko temu, żeby przemycić gdzieś fragmenty np. „Crockett’s Theme”. Nie wiem też jakie piosenki „z epoki” przypomną twórcy. Póki co, sięgam po album Music From The Television Series MIAMI VICE z 1985 roku, który mam jeszcze na winylu: To będzie ostatnie nagranie z pierwszej strony – piosenka, która po trzech latach od premiery, powróciła, by towarzyszyć dwóm głównym bohaterom jadącym nocą czarnym Ferrari Daytona Spyder ulicami tytułowego miasta. Ta scena zapisała się trwale nie tylko w historii telewizji, ale całej popkultury i do dziś powraca, gdy tylko słyszę pierwsze dźwięki tego nagrania.
Phil Collins wystąpił też później w serialu „Miami Vice”, podobnie jak wiele innych gwiazd zarówno filmu, jak i muzyki. W siódmym odcinku trzeciego sezonu, zatytułowanym „El Viejo”, który został wyemitowany premierowo prawie dokładnie 40 lat temu, zagrali m.in. Steve Buscemi i Willie Nelson, a jednej ze scen towarzyszyła ta piosenka.
„Fly On The Windscreen” – Depeche Mode z albumu Black Celebration, który kończy w tym roku 40 lat. To był początek nowego — najpiękniejszego okresu twórczości zespołu. Oprócz utworu tytułowego oraz „Stripped”, z pozycji obowiązkowych są na tej płycie jeszcze dwie bardzo ważne kwestie – jedna dotyczy czasu, a druga pożądania.
Zacząłem od policjantów z Miami, a teraz będą policjanci z jednostki mieszanej – brytyjsko-amerykańskiej. Ostatni studyjny album The Police Synchronicity ukazał się w 1983 roku. Dwa lata później Sting nagrał swój solowy debiut The Dream Of The Blue Turtles i wszystko wskazywało na to, że czasy „służby” z kolegami Summersem i Copelandem ma już za sobą. Trio powróciło jednak w roku 1986. Najpierw pojawili się na jednej scenie, by wesprzeć organizację Amnesty International podczas kilku czerwcowych koncertów w ramach trasy A Conspiracy Of Hope, a później, jeszcze tego samego lata, weszli do studia. Rezultatem sesji nie były jednak premierowe piosenki, a zupełnie nowa wersja „Don’t Stand So Close To Me”, do której mam spory sentyment. Singiel z tym nagraniem promował wydaną jesienią tego samego roku kompilację Every Breath You Take: The Singles, a nakręcony do niego teledysk pojawiał się w MTV dość często jeszcze w latach 90.
„Don’t Stand So Close To Me ’86” – tak było 40 lat temu, a dziś w moim cotygodniowym podsumowaniu, z gąską wita się m.in. młody Lukather z kolegami – czyli trio Levara z premierowym nagraniem oraz Passenger z drugim singlem zapowiadającym album Wild Love. W pierwszej dwudziestce z kolei debiutuje grupa Jungle, a także wspierany przez Gina Vanellego i Davida Goldblatta świeżak – Jordan Louis. Wczoraj ukazał się album Dopamine Chamber zespołu Fontaines D.C. Zdążyłem posłuchać go tylko raz, a to zdecydowanie za mało, żeby odkryć w pełni i docenić tę płytę. Drugi singiel z tego wydawnictwa zatytułowany „Tongue” nie przekonał mnie zupełnie, za to trzeci – „Where Is Gone?” brzmi fantastycznie już na miejscu #23. Tymczasem na szczyt dotarła właśnie Marianna.
| 17.10 | 10.10 | tyg. | |||
| 1. | 5 | 6 | Fontaines D.C. | Marianne | |
| 2. | 1 | 5 | Simple Minds | Beginner Boys | |
| 3. | 3 | 4 | The War On Drugs | Who’s That | |
| 4. | 2 | 5 | The Rolling Stones | Back In Your Life | |
| 5. | 6 | 3 | Billy F Gibbons | I Like The High | |
| 6. | 10 | 2 | Meshell Ndegeocello + Chaka Khan | Islands In The Stream | |
| 7. | 15 | 2 | Morten Harket + Tomine Harket | Hold Me | |
| 8. | 4 | 7 | Charles Kelley + Richard Marx | Driving And Listening To Music | |
| 9. | 12 | 2 | Charles Kelley + Maren Morris | Can’t Be Alone Tonight | |
| 10. | 8 | 7 | Paris Jackson | The Breeze | |
| 11. | 14 | 27 | Raye | I Know You're Hurting. | |
| 12. | N | 1 | Jungle | Someday, Somewhere | |
| 13. | 13 | 31 | Lizzo | Don't Make Me Love U | |
| 14. | 16 | 31 | Lou Gramm | Time Heals The Pain | |
| 15. | N | 1 | Jordan Louis + Gino Vannelli + David Goldblatt | Wish You A Good Life | |
| 16. | 9 | 4 | Paris Jackson | Happiest Day Of My Life | |
| 17. | 17 | 14 | William Fitzsimmons | When You Were Young | |
| 18. | 11 | 8 | Meshell Ndegeocello + Lianne La Havas | Don’t Look Any Further | |
| 19. | 7 | 9 | The Rolling Stones | Covered In You | |
| 20. | 18 | 11 | Jack White | Love Is Blindness | |
| * WITAJĄ SIĘ Z GĄSKĄ * | |||||
| 21. | 25 | Sheryl Crow | Freight Train | ||
| 22. | 23 | The Rolling Stones | Bad Luck Hideaway | ||
| 23. | — | Fontaines D.C. + Rosalía | Where Is Gone? | ||
| 24. | — | Passenger | Boomerang | ||
| 25. | — | Levara | Underneath It All | ||


