W poniedziałek „Shameless”, we wtorek „Maul – Shadow Lord”, a wczoraj skończyłem oglądać serial „Rooster”. W tym pierwszym rozczarował mnie finał, ten drugi rozkręcił się w połowie, a trzeci był świetny od początku do końca. Producenci nie pożałowali w nim też kilku bardzo dobrze dobranych muzycznych akcentów... Na końcu ostatniego odcinka zaskoczył mnie znajomy głos Sama Fendera, ale w zupełnie nieznanej piosence. Sprawdziłem i okazało się, że nagranie „The High Road” to efekt jego współpracy z Andrew Wattem – autorem muzyki do tego serialu – ale na razie można je usłyszeć tylko na zakończenie pierwszego sezonu. Tym sposobem czekam już nie tylko na sezon drugi, ale i na singiel z tym utworem, który – mam nadzieję – ukaże się w najbliższym czasie. Oprócz zakończenia, moim ulubionym, nie tylko zresztą muzycznym fragmentem „Roostera” był finał 7. odcinka zatytułowanego „Imiona wszystkich psów”. Nie będę zdradzał szczegółów scenariusza, ale nie odmówię sobie przyjemności sięgnięcia po piosenkę, która rewelacyjnie dopełnia je na małym ekranie.


