Piątego maja 1992 roku ukazała się płyta Back To Front – pierwszy i zdecydowanie najlepszy zestaw przebojów Lionela Richiego. Jeśli dobrze pamiętam, kupiłem ten album w Berlinie, gdzie w latach 90. miałem kilka swoich „małych Disneylandów” z płytami, pośród których spędzałem całe godziny, nigdy nie wychodząc z pustymi rękami. Back To Front zazwyczaj pozostawało w moim odtwarzaczu na dłużej; to trochę jak z pudełkiem doskonałych belgijskich czekoladek – tyle, że takim, które po zjedzeniu ostatniej, napełnia się od nowa. A w pudełku znalazły się pralinki z wyśmienitej ciemnej czekolady z czasów The Commodores, nugatowe praliny z trzech pierwszych solowych albumów Lionela oraz trzy premierowe marcepany w mlecznej: „Do It To Me”, „My Destiny” i niedocenione „Love, Oh Love”. W listopadzie minie 30 lat od wydania na singlu tej ostatniej piosenki, która dziś specjalnie dla Agnieszki, Hani i Kuby.
| 23.04 | 16.04 | tyg. | |||
| 1. | 1 | 3 | Emeli Sandé | There Isn't Much | |
| 2. | 2 | 4 | GusGus | Simple Tuesday | |
| 3. | 3 | 8 | Tears For Fears | Rivers Of Mercy | |
| 4. | 10 | 2 | Sheryl Crow | Forever | |
| 5. | 9 | 5 | White Lies | Breathe | |
| 6. | 11 | 4 | Bryan Adams | You Lift Me Up | |
| 7. | 4 | 8 | Robyn + Neneh Cherry + Mapei | Buffalo Stance | |
| 8. | 8 | 3 | Bryan Ferry | Love Letters | |
| 9. | N | 1 | Muse | Compliance | |
| 10. | 7 | 4 | Bryan Adams | These Are The Moments That Make Up My Life | |
| 11. | 6 | 6 | The Knocks + Dragonette | Slow Song | |
| 12. | N | 1 | Del Amitri | Gone In A Second | |
| 13. | 12 | 9 | Calum Scott | If You Ever Change Your Mind | |
| 14. | 5 | 17 | The War On Drugs + Lucius | I Don't Live Here Anymore | |
| 15. | 13 | 3 | Clouseau | Vage Herinnering | |
| 16. | 15 | 3 | Mike Campbell & The Dirty Knobs | Wicked Mind | |
| 17. | 18 | 12 | Tears For Fears | Break The Man | |
| 18. | 16 | 10 | White Lies | Am I Really Going To Die | |
| 19. | 14 | 10 | Keane | Nothing To Something | |
| 20. | 17 | 9 | George Ezra | Anyone For You |
Witają się z gąską:
| 21. | 25 | Foy Vance + Rag'n'Bone Man | Sapling | ||
| 22. | 28 | Alice Merton | Same Team | ||
| 23. | 24 | Foals | Looking High | ||
| 24. | 23 | Placebo | Happy Birthday In The Sky | ||
| 25. | 27 | Julian Lennon | Every Little Moment | ||
| 26. | 30 | Spoon | Wild | ||
| 27. | 26 | Michael Bublé | My Valentine | ||
| 28. | –– | Stereophonics | Forever | ||
| 29. | –– | Jack Savoretti | Dancing Through The Rain | ||
| 30. | –– | Portugal. The Man | What, Me Worry? |
W środę minęło 30 lat od koncertu w hołdzie jednej z największych osobowości świata muzyki, którą straciliśmy niespełna pięć miesięcy wcześniej.
Elton & Axl oraz Queen – tak było 20 kwietnia 1992 roku na Wembley. Rok później ukazała się epka Five Live George'a Michaela (z gościnnym udziałem Queen i Lisy Stansfield) częściowo zarejestrowana podczas koncertu w hołdzie Freddiemu. Niestety zabrakło na niej piosenki „'39”, którą oprócz „Somebody To Love” i „These Are The Days Of Our Lives” George zaśpiewał tamtego wieczoru. 8 lipca ukaże się specjalna re-edycja albumu Older (1996) – kto wie, może doczekam się też podobnego wydania Five Live, z dodatkowymi nagraniami, wśród których znajdzie się i ten utwór. Póki co, dziś „w zastępstwie” George'a zaśpiewa Pan Brian.
To był Brian May – chociaż jeszcze w kwietniu. Jeszcze w kwietniu ukazała się też trzecia już w tym roku – po piosenkach z musicalu „Pretty Woman” i albumie So Happy It Hurts – płyta Bryana Adamsa zatytułowana Classic. Znalazło się na niej osiem nagranych na nowo utworów z dotychczasowej dyskografii Bryana, w tym sześć spośród jego największych przebojów. Artysta podpisał w ubiegłym roku kontrakt z BMG, nie udało mu się jednak odzyskać taśm matek do swoich wcześniejszych płyt z wytwórni Universal, poszedł więc w ślady m.in. Def Leppard i Taylor Swift. Na Classic nie mogło oczywiście zabraknąć piosenek z albumu Reckless (1984) – są aż trzy, w takim razie na koniec wybieram dziś „Run To You” i jeszcze mały bonus z dużego koncertu, bo na finał zmieniam płytę i wracam na Wembley.


